Spotkałeś muzykę – spotkałeś piękno i mądrość

Ryszard Rząp - początek przygody z muzyką (pierwsza gitara)
fot. archiwum prywatne

Spotkałeś muzykę? To znaczy: spotkałeś piękno i mądrość

Muzyka towarzyszy mi od dziecka, to korzenie rodzinne. Tata grał na akordeonie i organach, a pradziadek był organmistrzem. Moim pierwszym instrumentem była gitara, ale muzyka organowa była równoległą fascynacją.

W moim przypadku zaczęło się od oszczędzania pieniędzy na prosty syntezator. Później był trudny debiut, bo od razu w XIV-wiecznym kościele i przy zabytkowych organach. Preludium do pracy jako organista było prowadzenie scholi parafialnej. Wszystko zrodziło się z pasji, dopiero później studiowałem na Wydziale Muzykologicznym w Instytucie Kultury Chrześcijańskiej.

Kiedy pewnego dnia usłyszałem organowego wirtuoza – zapytałem mojego profesora: "Ile czasu trzeba ćwiczyć, żeby tak grać?", profesor odrzekł: "całe życie...".  

Komentarze

Najczęściej czytane